Kredyty


Inne


Trudne życie banków hipotecznych: Wysokie ryzyko stopy procentowej

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że banki hipoteczne w Polsce natrafią na znaczne niedopasowania okresów ryzyka pomiędzy listami zastawnymi i kredytami hipotecznymi. Pociąga to za sobą bezpośrednie narażenie na wysokie ryzyko stopy procentowej.
Dotyczy to w szczególności kredytów hipotecznych ze stałą stopą oprocentowania. Jeżeli w danym banku hipotecznym konstrukcja polityki finansowej polega na przenoszeniu każdego nowego kosztu finansowania na istniejący portfel, to w przypadku podwyższenia stóp procentowych może nie być podjęte ryzyko kredytowe.
W niektórych krajach, np. na Węgrzech, 80 proc. wszystkich aktywów, które stanowią podstawowe zabezpieczenie banku hipotecznego, okres zapadalności musi wynosić więcej niż pięć lat. Przepis taki jest nie do zaakceptowania w Polsce, gdyż źródłem ryzyka stopy procentowej byłby dłuższy okres kredytów hipotecznych w porównaniu z okresem ryzyka listów zastawnych.
Ryzyko stopy procentowej nie wystąpiło jedynie w Danii i w Chile. Specyficzną cechą tamtejszych kredytów hipotecznych jest ich konstrukcja, polegająca na tym, że mają one identyczne charakterystyki finansowe, jak listy zastawne. Zostały zatem tak zbudowane, że występuje dopasowanie okresu ryzyka, wcześniejsze spłaty zostały ograniczone, a wspomniane wyżej negatywne konsekwencje dotyczące dostępności finansowej kredytów z powodu wzrastających stóp procentowych były częściowo zrównoważone przez odporną na inflację konstrukcję kredytu hipotecznego.
Propozycje Unii Europejskiej skierowane do Polski, dotyczące obowiązku utrzymywania rezerw obowiązkowych, stanowią kosztowny wydatek dla polskich banków hipotecznych. Banki te tworzone są jako instrument polityki pieniężnej w celu obniżenia zwykłego ryzyka generowanego przez tradycyjnie duże luki okresów ryzyka. Zgodnie z zaleceniami ekspertów unijnych, banki hipoteczne powinny być zwolnione z obowiązku odprowadzania rezerwy obowiązkowej. Ale tylko w sytuacji, gdy wyliczona średnia różnica między okresami ryzyka portfela kredytów hipotecznych i wyemitowanych listów zastawnych jest mniejsza niż dwa lata. Z perspektywy finansowej, bardziej spójny jest taki warunek, w którym minimalny okres wymagalności dla listów zastawnych wynosi dwa lata. Powoduje to, iż banki hipoteczne zmuszone są do szybkiego udoskonalenia zarządzania aktywami i pasywami. Banki te publikują obecnie wskaźnik pokrycia, przedstawiający jedynie bieżącą pozycję księgową. Prognoza powinna jednak obejmować kredyty spłacane ratalnie, spłacane przed terminem oraz zastępowane. Tak zaawansowany sposób analizy finansowej mógłby zostać wsparty lub monitorowany przez powierników. W dalszej kolejności NBP sprawdzałby, czy założenia przyjmowane przez bank hipoteczny są realistyczne.
Zgodnie z szacunkami, przyszłe spłaty kredytów oraz poziom kredytów zastępowanych z pokrycia nie powinien być zawyżany. Lepiej zabezpieczony powinien być wysoki poziom oczekiwanych spłat kredytów przed terminem. Mogłoby to nastąpić poprzez stosowną nadwyżkę w poziomie zabezpieczenia listów zastawnych.
Ustawa o listach zastawnych i bankach hipotecznych określa minimalny, pięcioletni okres umorzenia (wykupu) listów. Ustawodawca wzorował się w wypadku tej regulacji na prawie niemieckim, w którym termin umorzenia wynosi dziesięć lat. W trakcie tego okresu listy zastawne (o stałym lub zmiennym oprocentowaniu) nie podlegają umorzeniu. W przypadku Polski istnieje możliwość, aby przez pięć lat zabronione zostały wcześniejsze spłaty kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu (tzw. zasadzka symetrii).
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż z powodu kosztownej opłaty (premii) oraz niepewności co do inflacji, zawartej w długoterminowych kredytach hipotecznych ze stałą stopą procentową, większość kredytów i listów zastawnych w Polsce zachowa przez pewien okres zmienne oprocentowanie. Długoterminowe kredyty hipoteczne o stałej stopie stwarzają możliwość wcześniejszej spłaty w odróżnieniu od kredytów ze zmiennym oprocentowaniem. Lepszym rozwiązaniem byłoby więc niewykluczanie listów zastawnych zawierających opcję wcześniejszego umorzenia, ponieważ niektórzy inwestorzy mogą zaakceptować stosunkowo niskie ryzyko wcześniejszych spłat. Najlepszym przykładem w tym zakresie jest Dania. Tam większość listów zastawnych może być umorzona przez emitenta przed oczekiwanym terminem. Jednakże każda zmiana wymaga stosownej korekty ustawy. Biorąc pod uwagę pilność kwestii szybkiego rozpoczęcia fazy uruchomienia listów zastawnych, wydaje się to nierealne. Każdy okres umorzenia listów zastawnych powinien być w takiej sytuacji wyraźnie wskazany w prospekcie emisyjnym.

GPS: Fanaberia bogatych hobbystów czy urządzenie pomocne w logistyce?

Informacja o miejscu, gdzie znajduje się przesyłka, pracownik czy samochód służbowy, nie tylko pozwala spać spokojnie, ale także lepiej zarządzać dostępnymi zasobami. Technologia lokalizacyjna GPS staje się na tyle powszechna, że przestaje być fanaberią bogatych hobbystów i wchodzi na rynek zaprojektowany na miarę usług logistycznych.
Na początek parę słów o tej technologii. Skrót GPS oznacza Global Positioning System. Korzystając z sieci 24 satelitów i przenośnego odbiornika, można określić swoją pozycję w otwartym terenie - z dokładnością do kilku metrów. Jak wiele nowoczesnych technologii, także ta wywodzi się z wojska. Oczywiście wojskowe systemy są o wiele dokładniejsze niż cywilne. Z wojska GPS trafił m.in. do entuzjastów pieszych wędrówek po bezdrożach, pilotów małych samolotów czy żeglarzy.
Wraz z rozwojem przenośnych urządzeń typu PDA (Personal Digital Assistant), systemy GPS z topornie wyglądających odbiorników do użytku w ciężkich warunkach terenowych, przeniesiono do eleganckich palmtopów, z powodzeniem mieszczących się w kieszeniach garniturów. Do tego dodano dokładne mapy krajów i miast, co znacznie ułatwiło nawigację. Rozwiązania GPS dostępne są także seryjnie w niektórych samochodach.
Jadąc przez miasto, możemy poprosić urządzenie o wskazanie najdogodniejszej trasy. Potem GPS poprowadzi, ostrzegając z wyprzedzeniem o zbliżających się skrzyżowaniach, zakrętach, a nawet sugerując, żebyśmy się trzymali konkretnego pasa jezdni. To wszystko na pewno ułatwi przemieszczanie się po nieznanych terenach. Ale to jeszcze nic. Połączenie technologii lokalizacyjnej GPS z przesyłem danych GPRS, umożliwia już śledzenie obiektów - i co najważniejsze - bezprzewodową wymianę danych. Otwiera to szeroki wachlarz możliwości dla firm kurierskich, korporacji taksówkarskich czy przy zarządzaniu flotą firmowych aut.

Klient nasz pan?: Jak są postrzegani bankowcy

Czy pracownicy banków postrzegani są jako doradcy, sprzedawcy czy ciągle tylko jako urzędnicy? Jak przedsiębiorcy oceniają ich kompetencje oraz zaangażowanie? Czy bankowcy są naprawdę aktywni? Jaki mają wpływ na zadowolenie oraz lojalność klientów?
B. P. S. Consultants Poland przeprowadziła badania metodą wywiadu bezpośredniego na dwóch próbach: (1) próbie 1072 firm mikro (zatrudniających do dziewięciu pracowników) oraz (2) - 1231 firm małych i średnich (zatrudniających od 10 do 249 osób). W obu przypadkach dobór prób miał charakter losowy, a operat losowania stanowiła lista firm z bazy REGON, prowadzonej przez GUS. Zastosowanie dwóch prób badawczych podyktowane było faktem, że istnieje ogromna dysproporcja w liczebności firm mikro oraz firm małych i średnich.
W zaawansowanym zarządzaniu relacjami pracownik banku nie ogranicza się do obsługi bieżących transakcji oraz odpowiadania na zapytania klienta. Stara się mu natomiast doradzać, jak ma on optymalnie zarządzać swoimi pieniędzmi.
Nasuwa się szereg pytań dotyczących stosowanych obecnie w Polsce systemów obsługi małych i średnich firm. Czy często spotykany jest model zarządzania relacjami, w którym pracownik banku spełnia funkcje zaufanego doradcy klienta? Czy popularna jest orientacja sprzedażowa, w ramach której bankowcy koncentrują się na sprzedaży jak największej liczby produktów finansowych (przez co mogą kojarzyć się z przedstawicielami handlowymi)? Czy może ciągle obowiązuje orientacja produktowa, gdzie są oni pasywni i ograniczają swoją działalność do obsługi konkretnych operacji finansowych (przez co mogą budzić skojarzenia z urzędnikami)?