Kredyty


Inne


Polskie instytucje nie grały na amerykańskich subprime

246,74 mld dolarów - tak gigantyczne straty zanotowało czternaście czołowych instytucji finansowych świata z związku z inwestycjami w superryzykowne pożyczki subprime. PZU i inne polskie firmy finansowe nie dały się na nie skusić, ale też nie uchroniły się przed stratami na GPW.

Polskie instytucje nie dały namówić się na subprime. KNF podaje, że inwestycje rodzimych firm finansowych w tzw. instrumenty sekurytyzacyjne, wśród których mogą być subprime, wyniosły zaledwie 22 mln zł. Tymczasem tylko Grupa PZU zarządza ponad 22 mld zł i to bez PTE.

Chociaż, jak wskazują przedstawiciele PZU, w latach 2006 - 2007 pielgrzymowali do nich przedstawiciele zagranicznych instytucji finansowych, oferując kupno perspektywicznych papierów, krajowe banki i firmy ubezpieczeniowe pozostały konserwatywne. Nie doszło więc do dramatu, choć i tak bessa na GPW ostro daje się we znaki.

Spadają zyski Banku Handlowego

Zysk netto grupy Banku Handlowego w drugim kwartale 2008 roku spadł do 169,9 mln zł z 242,1 mln zł rok wcześniej.
Zysk okazał się gorszy od oczekiwań rynku, który spodziewał się, że wyniesie on 197 mln zł. Oczekiwania ośmiu biur maklerskich co do zysku netto za II kwartał wahały się od 179 mln zł do 216 mln zł.
Wynik odsetkowy banku w II kwartale wyniósł 324,5 mln zł i okazał się zgodny z oczekiwaniami analityków, którzy liczyli, że wyniesie on 330 mln zł.
Wynik z prowizji w drugim kwartale 2008 roku wyniósł 163,6 mln zł i był zgodny z szacunkami rynku, który spodziewał się 166 mln zł.

Kredyty świetnie się sprzedają u pośredników

Po wynikach za pierwsze półrocze widać, że obecny rok znów będzie rekordowy dla doradców finansowych. Wartość sprzedanych produktów finansowych szybko rośnie.
Nie zmienia się lista trzech największych firm. Open Finance, Expander i Notus dominują na rynku, przy czym ten pierwszy wciąż umacnia swoją pozycję i ucieka konkurentom.

Nie opłaca się płacić kartą na poczcie

Według Gazety Prawnej w placówkach Poczty Polskiej płatność kartą jest traktowana jak wypłata z obcego bankomatu, co w niektórych przypadkach może oznaczać więcej niż pięć złotych prowizji.
Klienci poczty na razie muszą się z tym pogodzić, ponieważ firma nie przewiduje szybkich zmian. Michał Dziewulski, specjalista Dział Informacji i Komunikacji Społecznej Poczty Polskiej mówi, że spółka chce zmienić tę sytuację, ale wiąże się to ze sporym wydatkiem.