Kredyty


Inne


Polecamy


Czy wartość złotego jeszcze wzrośnie?

Na początku 2007 r. mało kto oczekiwał kolejnego roku silnej aprecjacji polskiej waluty. Tymczasem zyskała ona średnio 6 proc. względem euro i aż 15 proc. w relacji do dolara. W połowie grudnia notowania wynosiły odpowiednio 3,60 zł (euro/zł) i 2,4750 zł (dolar/zł). Czy to oznacza, że powinniśmy się już przyzwyczaić do systematycznej aprecjacji naszej waluty?
Tak, gdyż na taki scenariusz wskazują długoterminowe modele ekonomiczne. Najbliższy rok może przynieść jednak jej spore wahania. Będzie to wynikiem wzrostu niepewności na rynkach międzynarodowych. A jak pokazały ostatnie lata, decyzje podejmowane przez zagraniczne fundusze mają spory wpływ na notowania złotego.

Nadchodzi era podpisu elektronicznego

W ostatnim roku kilka banków, np. BOŚ SA i BPH SA, ogłosiło gotowość do przyjmowania dyspozycji obsługi kont opatrzonych kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W ślad za nimi będą podążać kolejne instytucje finansowe.
O tym, co to jest podpis elektroniczny, wiele już pisano, wciąż jednak mało kto wie, że pod tym pojęciem kryje się każda możliwa elektroniczna identyfikacja osób fizycznych, w tym np. e-mail, który ujawniałby dane personalne osoby nadawcy. Podpisem elektronicznym w rozumieniu ustawy są oprócz podpisów opartych na kryptografii, np. dane personalne załączone do listu w poczcie elektronicznej, hasło jednorazowe wraz z danymi logującymi się do serwera bankowego. Należy zgodzić się z poglądem, że podpisem elektronicznym jest także nr PIN, jeżeli jest wykorzystywany do zawarcia umowy czy potwierdzenia dyspozycji.
Natomiast nie jest nim ten sam PIN czy hasło, jeżeli jest wykorzystywane do uwierzytelnienia wobec urządzenia lub serwera, np. bankowego. Nie można więc zgodzić się z poglądem przeciwnym, który nie uwzględnia różnic zastosowania kodu PIN. Warto dodać, że sam nie spełnia warunku niepowtarzalności z definicji pojęcia danych służących do składania podpisu elektronicznego, jednak stosowany jest zwykle z kartą, która posiada walor unikalności (numer seryjny), w związku z czym PIN użyty razem z np. kartą płatniczą jest pewnym rodzajem podpisu elektronicznego.

Wynagrodzenie stałe czy prowizyjne?

Sprzedaż wiązana: problem z płaceniem Jak wynagradzać pracowników sprzedających dodatkowe produkty? Tak, aby w pracy nie kierowali się jedynie prowizją za dodatkową sprzedaż. Ale by mieli też na względzie dobro swojego stałego pracodawcy. Współpraca banków z ubezpieczycielami w zakresie wspólnej organizacji sprzedaży bezpośredniej bazuje przede wszystkim na korzyściach wynikających z posiadania szerokiej sieci dystrybucji z jednej strony, a z drugiej dużej bazy potencjalnych klientów. Nie można pominąć tu doświadczenia obu instytucji w zarządzaniu finansami, podobieństwa produktów (szczególnie bankowe produkty depozytowe funkcjonują podobnie jak ubezpieczenie) czy użytecznego doświadczenia w zakresie promocji usług finansowych.
Podobieństwo ofert i doświadczeń stwarza naturalne warunki do wzajemnego wykorzystania swoich sieci dystrybucji. Na drodze do pełnej integracji jest jednak różnica w systemach wynagradzania, pełniących jednocześnie funkcję motywacyjną. W przypadku banków wynagrodzenie pracowników jest przeważnie stałe, ewentualnie wzmocnione premią uznaniową. Z kolei dla akwizytorów lub sprzedawców ubezpieczeń podstawowym wynagrodzeniem jest prowizja od sprzedanych polis, natomiast pensja stała, jeśli w ogóle występuje, ma znaczenie marginalne.