Kredyty
Inne
Polecamy
Dylematy inwestora, jak inwestować skutecznie?
Tempo zmian, które zachodzą na rynku kapitałowym, jest obłędne. Błyskawicznie rośnie jego wartość, różnorodność oraz złożoność instrumentów. Mnożą się też wątpliwości i kontrowersje wśród jego uczestników.
Nic dziwnego, o transferach lwiej części aktywów nie decydują już ich właściciele, a anonimowe grupy menedżerów, zarządzających funduszami emerytalnymi, inwestycyjnymi, ubezpieczeniowymi, hedgingowymi, a nawet specjalnie powołanymi funduszami państwowymi. Skala tego zjawiska jest tak duża, że zaczęto się już zastanawiać, czy sam przepływ kapitału nie ma większego wpływu na kształt globalnej gospodarki niż sfera realna.
Obserwując to, co dzieje się na rynku finansowym, można też dojść do wniosku, że powoli przestaje on pełnić swoje klasyczne funkcje. W ten sposób zmiany, które na nim zachodzą, prowadzą do sytuacji, w której dramatyczne stany nierównowagi i zaniki płynności, zaczynają być zjawiskiem typowym. To z kolei wymusza większą ostrożność w podejściu do metod fundamentalnej wyceny spółek oraz procedur oceny i monitorowania wiarygodności kredytowej przez agencje ratingowe. Zarządzanie kapitałem stało się już ważniejsze nie tylko od zarządzania procesami sfery realnej, ale nawet od posiadania kapitału.
Ryzyko globalne i strategie lokalne
Kryzys kredytów subprime w kontekście globalizacji rynków finansowych jest dobrą okazją do zadania pytania o ryzyko na rynkach lokalnych. Wraca konserwatywne podejście. A może to po prostu zdrowy rozsądek?
Majowa decyzja Fortis Banku o usunięciu z oferty kredytów hipotecznych w walutach innych niż złoty troszkę namieszała na rynku. Nie dlatego, że z propozycji banków ubyła jedna oferta, bo zresztą od razu na to miejsce, prawem konkurencji, pojawiły się inne. Ciekawe było tłumaczenie: „ze względu na ogólną sytuację na rynkach finansowych”.
Nie ma sensu powracać do populistycznej tezy, że złe globalne banki chcą zniszczyć świetnie rozwijający się dany rynek. Tym bardziej, że na miejsce ustępujących przychodzą bardziej skłonni do podejmowania danego typu ryzyka. Jest natomiast miejsce na to, by postawić pytanie o autonomię działalności polskich instytucji finansowych wchodzących w skład dużych grup tego sektora.
Siła i słabość
Fortis nie był zresztą pierwszy w swoich decyzjach. Tak naprawdę ów globalizacyjny objaw kształtowania lokalnej oferty bankowej widoczny być zaczął dawno przed przygotowaniem Rekomendacji S i ubiegłorocznym kryzysem subprime, gdy Bank Pekao SA oświadczył, iż kredytów będzie udzielać tylko w złotych, skoro właśnie w złotych klienci osiągają swoje dochody. Taka bowiem jest polityka UniCredito, koniec, kropka.
Z drugiej strony te globalizujące w swoim charakterze decyzje widoczne są choćby w tak zewnętrznych objawach, jak zmiana nazwy. Jak Idea za sprawą właściciela zaczęła być Orangem, tak Commercial Union będący w Polsce długi czas synonimem ubezpieczeń na życie stanie się globalną grupą Aviva. Może się to podobać, albo nie.
Jak banki motywują pracowników?
Na ogół system motywowania pracowników sprowadza się do dość mechanicznie przyznawanych premii okresowych. Niektóre instytucje finansowe mogą pochwalić się już bardziej wysublimowanymi akcjami, adresowanymi do poszczególnych grup menedżerów. Wzrasta znaczenie kapitału ludzkiego i zarządzania instytucją przez wartość.
Premie na ogół wypłacane są w gotówce w systemie kwartalnym i rocznym. Ale w przypadku menedżerów z wyższej półki zdarzają się również opcje na preferencyjny zakup nowej emisji akcji banku czy towarzystwa ubezpieczeniowego. Mogą na nie jednak liczyć głównie ci menedżerowie, którzy mają wymierny wpływ na wycenę rynkową firmy. Przejście od tradycyjnych do nowych koncepcji zarządzania następuje albo stopniowo, albo na drodze wprowadzania całkiem nowych systemów motywacyjnych. Nowe systemy motywacyjne są nieraz częścią know-how, jakie przekazują oni polskim bankom.
– W tak dużym banku jak PKO BP szczególnie istotny jest dobrze działający system motywacyjny – przekonuje Michał Handzlik, dyrektor zarządzający w PKO BP SA. Na pewno nie może on polegać na „automatycznym” przyznawaniu premii, ale na uzależnieniu jej wielkości i częstotliwości przyznawania od oceny rezultatów pracy.
Systemy te tworzą silną konkurencję między pracownikami. Tymczasem dobre motywowanie powinno kreować przyjazny klimat w pracy panujący pomiędzy zatrudnionymi. Gdy jest ono oparte o agresywny system motywacyjny, premiujący tylko zapisy cyfrowe w instytucji finansowej, może rodzić konflikty i psuć stosunki międzyludzkie. Dlatego warto szukać tzw. złotego środka.
Polacy boją się bankowości online
80 proc. Polaków nie jest przekonanych o bezpieczeństwie bankowości internetowej. Zaledwie 10 proc. badanych deklaruje, że nie obawia się niczego podczas korzystania z usług finansowych online.
Taki jest przynajmniej wydźwięk najnowszego badania OBOP. Co raczej oczywiste, młodsi respondenci, poniżej 40. roku życia, o wiele lepiej oceniali bezpieczeństwo bankowości internetowej. Kolejną istotną zmienną była samoocena sytuacji materialnej. Wyraźna jest korelacja pomiędzy złą samooceną sytuacji materialnej a złą samooceną bezpieczeństwa bankowości online. Wśród osób, które swoją sytuację kwalifikują jaką „średnią”, 16 proc. oceniło bankowość internetową jako bardziej bezpieczną, a w grupie o sytuacji „dobrej” odsetek ten wzrósł od razu do 34 procent.